niedziela, listopada 18, 2007

w sumie wszystko baj janunio





powinnam zaczać od trasy, ale niestety nie moge sie teraz dobrac do kompa z dvd-po trasie zostalo mi 1000 fot, ktore tylko na takowym nosniku sie zmiescily...ale wrzuce, wkrotce
powyzej powrot do rygi
mily i pozytywny, moc prezentow obustronnych i radosci spozywczycj wiec wszystko zakonczylo sie balaganem;)
dobrze byc z now w rydze, na moich nieustajacych wakacjach vel emeryturce, na ktorej moge czytac i uczyc sie jezykkow.good:)

helolin.tylko ja sie przebralam, jak zwykle nikt nie chcial mi towarzyszyc w robieniu z siebie debila

zaklad fryzjerski u janunia
strzyzenie, czesanie
work in progress


no i ruszyly sie dzieci z opiezycie zakosztować sztuki mlodej lotewskiej, nawet niezly ten przeglad, bardzo fajne prace byly, ale nudnych tez nie zabraklo
spoznilismy sie elegancko 1,5 h na wernisaz, po winie i paluszkach nie bylo juz sladow, ale za to za darmo obejrzelismy, i w miare spokojnie, bo wstawiony tlumek juz znikal:) dobrze ze poszlismy, bo potem....


...wreszcie cos narysowalam
z dedykacja dla andrzeja:)

5 komentarzy:

anita pisze...

taaa dobrze ze cos nowego widze u ciebie ja znowu klikam paluszkiem wiec komentarz krotki bedzie...:)

jali pisze...

ja, ja, he visto que tiene en la estantería un "Berta" y un "pl.xi.gls".
Aun no me puedo creer que mis comics estén en Polónia,que fuerte!
Por cierto.me encantan los dibujos de tu cuaderno,son geniales

pepperpirate pisze...

mimo ze w poziomie to i tak janusz jest boski

pepperpirate pisze...

a nad lizakami pracuje ;)

Anonimowy pisze...

my niżej podpisani, zwracamy się z uprzejmą prośba o niezamieszczanie na niniejszym blogu wysoce kompromitujących nas materiałów fotograficznych. w przypadku niezastosowania się do wyżej wymienionej prośby autorka bloga zostanie komisyjnie nakarmiona tłustą kiełbachą od Stachy oraz zmuszona do popicia tejże krowim mlekiem.

z wyrazami szacunku

ian i basha