poniedziałek, stycznia 26, 2009

ileż mozna?!?

tak, po pierwszym tygodniu sesji nastąpiło przegrzanie obwodów i potrzeba duchowego relaksu,
a wiec zbieram i pokazuje stare foty i roznetakieo!
na początek-jeszcze przez chwile w cyklozie na hożej
rezyduje latająca biblioteka zinowa bildwechsel-gdzie zawędruje dalej?
tego jeszcze nikt nie wie:)

no i sie udało
blinded recs#1, #2 :)


takie o zrobiono, niestety wisialo na murze krócej niż sie przyklejało,
cholerny klej do tapet, nierulezuje


na nielegalu na szczycie


pokonały nas mrozy...



złe jedzenie?:)


w sylwestra rozrabianie było ale mało z niego zostało
marinowe szaleństwa
...niektóre znikneły ze ścian ale zajęły chodnik:)

wycieczka do teatru do wro <3


pożegnalne ptaszki hani dla kanady


widać kto tu kawe robi...:)


sesja...



fajne jest to miasto...



najlepszy na świecie polsko-meksykański artysta maurycy g. i najlepszy na swiecie polsko-niemiecki perkusista wolfram e.

no bo ile można się uczyć?

przy okazji z nowych linków po prawej stronie szczególnie polecam
matylde
kulturystke
daryjke
ufe
bildwechsel
miejska partyzantke ogrodniczą

a ja wracam do ekonomii :(

3 komentarze:

m. pisze...

Cudowne zdjęcia i pewnie jeszcze cudowniejsze chwile. :) Sesja na szczęście nie trwa cały rok, chociaż ekonomii szczerze współczuję. I pozdrawiam! :)

Anonimowy pisze...

malunki ścianowe cudne sesyjka wkrótce:)a.

rebeldays pisze...

hey asia!
i'm writing here cause i think u'll reply faster rather than in letter;)

tomorrow my friend (ludok from minsk, you saw him at vilnius zine fest) is going to warsaw. i gave him a copy of our zine for you.

could you send me your phone number cause i lost it?

or, he'll be with dorota, he said you know each other.... so be ready;)