wtorek, maja 26, 2009


28.05 Sexy czy seksizm? odc. 2
Nasza pierwsza dyskusja o pornografii i feminizmie była pełna pasji i kontrowersji… Dlatego będziemy kontynuować dyskusję na temat kobiecej seksualności i możliwości jej wyrażania.
Uwaga! Zmiana! Spotykamy się w Ufie, w czwartek 28 maja! Tym razem...
- porozmawiamy o Lady Bitch Ray, kontrowersyjnej niemieckiej raperce tureckiego pochodzenia i obejrzymy parę jej klipów. Bitch Ray, opisana w polskim zinie „Leworęczna”, rapuje o seksie, seksie i seksie. Agresywna kobieca seksualność jako strategia emancypacji?


- obejrzymy film „Suicide Girls The First Tour” o dziewczynach, które umieszczają swoje zdjęcia w internecie I twierdzą, że promują alternatywny model urody i odnajdują swoją drogę emancypacji…
- Bordowa opowie o stronach internetowych Anti-Suicide Girls, dziewczyn, które zbuntowały się przeciw wyzyskowi właściciela strony SG
- Tamara i Agata powiedzą więcej o feministycznym spojrzeniu na kobiecą seksualność i na pornografię, o tym jak ma się wyzwolenie seksualne do emancypacji, o urodyzmie i o kilku nowych zjawiskach…
- podyskutujemy nad filmami erotycznymi, które nie są opresyjne – czy są możliwe i kto może je robić?

Zapraszamy wszystkich!
Czwartek 28 maja Film: od 18:00 do 19:40 Dyskusja: od 19:40 UFA, Al. Solidarności 82
Spotkanie moderowane, zostanie spisana relacja z dyskusji.
Na miejscu tosty, ciasto, piwo i zapatystowska kawa w przystępnych cenach ;)
Film „Suicide Girls The First Tour”, USA, 1 godz 43 min.
Dziewczyny ze strony Suicide Girls zamieszczają swoje rozbierane zdjęcia w internecie. Są ostre: tatuaże, piercing, czarne i różowe włosy. Mówią o emancypacji, wyzwolonej seksualności, o Girl Power, o tym jak bardzo się różnią od striptizerek i że robienie sobie zdjęć może być „empowering”, dające władzę.
Nareszcie erotyka bez seksizmu? Polityczna alternatywa dla przemysłu porno? Czy to koniec tyranii jednego modelu urody? Niekoniecznie. Modelki SG dużo mówią o emancypacji… Ale czym tak naprawdę strona suicie girls różni się od Girls Gone Wild? Czy znajdziemy na niej dziewczyny, które nie są białe i szczupłe? Byłe uczestniczki piszą w internecie o tym jak dwoje właścicieli traktuje dziewczyny…

a tu txt do zina który kiedys napisałam w chaosxgrrlz#5

Na polskiej scenie punk nigdy nie miała miejsca prawdziwa debata na temat pornografii. Co jakiś czas pojawiały się wprawdzie glosy za i przeciw, temat był poruszany w rozmaitych zinach, ale nigdy nie pojawiło się forum do wymiany poglądów. Nie mam zamiaru zaczynać teraz dyskusji, chcę tylko zrobić zbliżenie na sprawę, która wydaje się odległa, z innego gruntu, a być może właśnie dlatego nie jest moim zdaniem przez wiele osób dokładnie przemyślana, zbadana, tylko przyjęta bez zastanowienia, a nawet wspierana przez punk kids w polsce. Chce opowiedzieć tu o suicide girls. I dlaczego ta strona śmierdzi. Ale nie chcę tego mówić z anty pornograficznego punktu widzenia. To nie miałoby sensu, mimo, że do takich poglądów jest mi blisko. Ale rozumiem, że są osoby, które wierzą w alternatywną pornografię, nie uprzedmiotawiającą kobiety, nie mizoginistyczną, nieumacniającą stereotypów. Też w to wierzę. Ale wbrew pozorom suicide girls nie spełnia tych wymagań.

Strona www.suicidegirls.com oraz całą „wspólnota” zostały założone w 2001 roku w portland/usa przez selenę mooney („missy suicide”, która zaczęła całą machinę od zwykłego cykania rozbieranych fotek swoim punk przyjaciółkom), do której dołączył później sean suhl („spooky”). Celem było stworzenie strony z nagimi dziewczynami, których wizerunki „odbiegałyby od standardów piękna”. Inna deklaracja ideologiczna jest taka, że strona „daje dziewczynom kontrolę nad tym, jak ich własna seksualność jest obrazowana”. Strona pomyślana została również tak, aby tworzyć „wspólnotę”, „współczesną markę stylu życia zawierającą d.i.y podejście oraz kulturę niezależną”, odnosząca się do punkrocka, riot grrrl, sisterhoodu, feminizmu, pro seksualności i innych idei. Wszystko to możesz mieć za 9 $ miesięcznie. Za te pieniądze możesz również podziwiać zdjęcia nagich punk-dziewczyn, czytać ich blogi, brać udział w dyskusjach na forum, np. o muzyce, polityce...

Wydaje się extra?

Ok, to wejdźmy głębiej w temat...

*po pierwsze zdarza się, i to dosyć często, że modelki nie są traktowane w porządku. SG płaci 300 dolarów za sesję. Bardzo często dziewczyny mają problemy z otrzymaniem zarobionych pieniędzy, często w ogóle im nie płacono (to dlatego jedno z najgłośniejszych „usunięć” modelek miało miejsce, gdyż głośno powiedziała o niedociągnięciach finansowych, następnie zaś za nią odeszło kolejnych 30 modelek, w geście solidarności, bądź dlatego, że miały ten sam problem). Prawa do zdjęć pozostają na zawsze w rękach właścicieli SG. Dlatego zdjęcia dziewczyn, które odeszły, lub zostały wywalone, nadal pozostawały na stronach, często mimo ich sprzeciwu... Również ich dzienniki były uaktualniane, mimo, że „autorki” już od dawna nie miały wstępu na stronę... Ale najgorsze jest to, że wiele zdjęć sympatyczek „alternatywnego porno” było sprzedawanych przez SG innym, klasycznym stronom porno, które już nie miały nic wspólnego z alternatywą. Chodziło już tylko o biznes. Beż zgody, a nawet wiedzy modelek!

Kiedy po takiej niekontrolowanej sprzedaży, jedna z modelek była napastowana przez swojego „fana”, nikt z SG jej nie wsparł, mimo, że głośno opowiadała o swoich doświadczeniach.

*właścicielem SG jest neokonserwatywny, pro wojenny „punkowo wyglądający” mężczyzna, sean suhl, który z pewnością nie ma punkowego podejścia do życia... i nawet się z tym nie kryje! Wystarczy przeczytać kilka jego wypowiedzi w wywiadach czy podczas dyskusji „ Powiedziałem tylko, że Palestyńczycy umierający na ospę są dla mnie wizją przepełniającą mnie nadzieją. Pozwijcie mnie! To kult śmierci a nie cywilizacja, i to, że w końcu zostaną wykończeni przez ich kumpla saddama wydaje się świetnym zakończeniem”, „władza, militaria, siła i miażdżący triumf wojskowy wydają się nieść strach i szacunek innych narodów, co prowadzi do nadejścia okresu pokoju”. Dalej na tym samym forum ktoś wspomina o masakrze Palestyńczyków, którzy zginęli przygnieceni przez ładunek samochodowy. Suhl cieszy się z tej wiadomości i oferuje darmowe członkostwo w SG dla tych, którzy odbywają służbę w oddziałach broniących Izraela... W innym miejscu proponuje mężczyźnie, który wyraźnie mówi o swoich antywojennych poglądach, aby sam zrezygnował z członkostwa... Ma podejście totalnie anty islamskie, w swoich wypowiedziach określa muzułmanów jako dzikusów, gwałcicieli i tych, którzy zabijają dzieci strzałem w tył głowy.

* poza specyficznymi poglądami na politykę, suhl ciężko przyjmuje do wiadomości to, że ktoś może mieć inne zdanie. Inne niż jego. Kilka modelek zostało wywalonych (w slangu po angielsku określa się to mianem „being zooted”) właśnie za odmienne od promowanych przez niego poglądy polityczne, które deklarowały w swoich blogach. Również niektórzy członkowie zostali usunięci za swoje poglądy. Szczególnie ci antywojenni i pro palestyńscy. Czasami użytkownicy, którzy spodziewają się wywalenia, zostawiają ostatnie posty ze swoimi opiniami na temat SG. Czasami całe profile znikają w tajemniczy sposób. I to znikają bardzo szybko, mimo, że jak pamiętamy, SG deklaruje przywiązanie do DIY oraz „wiary w osobowość, kreatywność i inteligencje, które nie są sprzeczne z sex rozrywką.” Jednocześnie właściciele strony narzekali na cenzurę wprowadzaną przez rząd, i musieli usunąć niektóre ostre, perwersyjne zdjęcia. Ale też osobiście dostarczali do FBI zdjęcia, potem zaś sami je (i inne) usuwali, aby odeprzeć ewentualne zarzuty o obsceniczność...

*w różnych miejscach, na rozmaitych blogach ex-modelek można przeczytać, że suhl często stosował przemoc słowną i psychiczną wobec modelek, obrażał je, nazywał je głupimi zdzirami. Mimo deklaracji „bycia przyjaznym kobietom”, właścicielowi nie udało się ukryć swojej mizoginii.

*tak na prawdę SG stało się wielka korporacją, która sprzedaje (poza wizerunkami rozebranych dziewczyn) gadżety, deskorolki, płyty, bieliznę, książki, karty do gry... SG nie tylko sprzedaje, ale też kupuje imiona, osobowość, autografy, głos, biografię, wzory tatuaży i cały body art modelek. Tak przynajmniej stoi w kontrakcie.

*PLAYBOY przez pewien czas współpracował z SG

*oczywiście nie spodziewajcie się zobaczyć na zdjęciach dziewczyn, które są nieogolone, grube, kolorowe, nie ładne. Uciekając od stereotypu klasycznej blondynki, SG wpada w inny- alternatywnej, wytatuowanej, wykolczykowanej dziewczyny z białą skórą i czarnymi włosami. Aktualny dziewczęcy punk styl. Tylko 3 na 1000 modelek są rzeczywiście grube. Gdyby zmazać tatuaże i wyjąć kolczyki, nikt by nie wpadł na to, że to alternatywna pornografia. Pozy, które przyjmują modelki, ich wyrazy twarzy, nie sa niczym nowym w scenie porno. Sg nie przełamuje standardów piękna, ról gender, warstw klasowych czy alfonstwa. Wręcz je umacnia. I raczej trudno mi się doszukać tu feminizmu...

„SG jest coca colą przemysłu pornograficznego”.

„Jest jego wallmartem i microsoftem”.

To słowa osób zaangażowanych w SG. Ex jak i aktualnie.

Jeśli potrzebujesz pornografii, jeśli wierzysz w alternatywę dla klasycznego porno biznesu, lepiej poszukaj czegoś bardziej w porządku. SG takie nie jest.

Pisząc ten txt korzystałam z artykułów, do których linki można znaleźć na stronie www. myspace.com/boycott_suicidegirls, m.in. jessicki hopper i julianne shepherd, jose ralat maldonato ("a slow death for suicide girls"), camille dodero ("suicide girls with a vengance"), Deirdre Fulton, Max B ("Suicide Girls: an anti-Arab, anti-woman-ran company"). Poprzez tą stronę można dotrzeć też do prawdziwej alternatywnej pornografii, wolnej od prawicowych alfonsów i tworzonej przez kobiety.


Wywiad z ex-suicide girl (autentyk!) udało mi się zrobić przez mejla. Internet jednak daje duuużeee możliwości:)

-jak i dlaczego zostałaś suicide girl?

--wtedy myślałam, że to coś interesującego. I w sumie, kto nie lubi skupiać uwagi na sobie? Taka jest prawda

- co trzeba zrobić, aby zostać suicide girl?

-kiedyś to było dużo bardziej skomplikowane, teraz wydaje się zbyt łatwe. Kiedyś na prawdę dokładnie przeglądali zgłoszenia, teraz ich to gówno obchodzi

-na czym właściwie polega bycie sg? Co powinnaś robić, jakie czerpiesz korzyści?

- na początku fajnie było dostawać darmowe rzeczy. Byłam popularna i nie musiałam nic robić. Myślę, że nie ma zbyt wielu korzyści, może tylko dla kilku dziewczyn. Ale dla innych okazało się to złe.

-jak wyglądają sesje do SG? Czy dziewczyny rzeczywiście mają wpływ na swój wizerunek?

-Same zrobiłam swoje pierwsze zdjęcia, drugą sesje zrobił/a moj/a ex. Wysłałam im moją trzecia sesję, ale nigdy mi nie odpowiedzieli. W końcu olałam to i zrezygnowałam. Myślę, że wiele dziewczyn ma wpływ na swoje sesje, ale też dużo do powiedzenia ma fotograf

-co sprawiło, że zrezygnowałaś?

-oni są strasznie niezorganizowani i mało pomocni. Wiedzieli jak sprawić, że poczuję się jak niechciana kupa gówna. Byłam w to zaangażowana prawie 2 lata i miałam swój mały fanclub, ponieważ bardziej skupiałam się na kontaktach z przyjaciółmi i ludźmi, których znałam, niż na kolekcjonowaniu przyjaciół. Wysłałam im 3 sesje i mnie wyruchali, bo co tydzień zmieniała się koordynatorka modelek i w jakiś dziwny sposób moje rzeczy ciągle zmieniały miejsce. Na początku im się podobały i je oceniali, ale potem zamilkli.

-jak wygląda rezygnowanie z SG?

-po prostu piszesz do missy. Albo publikujesz coś, co ich upokarza i żenuje.

-czym jest dla ciebie SG?

-szczerze, uważam, że to gówno. Stali się dokładnie tym, czym w 2001 deklarowali, że nie są. Wszystkie dziewczyny są swoimi odbiciami, nie spotkasz tam oryginalności.

-uważasz, że rzeczywiście jest to wspólnota, która ma coś wspólnego z punkrockiem, diy czy sisterhoodem?

-tak było, ale teraz nie mają pojęcia czym są. To kłębowisko pojebanych ignorantek, taka jest większość z nich.

-czy uważasz, że SG przełamuje standardy piękna?

-Tak. Wiele dziewczyn wygląda tak samo, masa bliźniaczek. A sean generalnie zniszczył ich ego.

-czy słyszałaś jakieś kiepskie historie dziewczyn, które odeszły?

-poczytaj suicidegirlx.com!

Brak komentarzy: